1 urodziny bloga

Hura, mój blog doczekał się swoich pierwszych urodzin. Rok temu 21 stycznia (w dniu moich imienin) nacisnęłam enter i opublikowałam pierwszy powitalny wpis. Dokładnie pamiętam, jakie towarzyszyły mi w tamtym dniu emocje i jak ciężko było mi zmierzyć się z niepewnością, obawami i chcąc nie chcąc lekkim wstydem na myśl o tym, co powiedzą i jak zareagują inni.

Dzisiaj pisanie tego wpisu jest o wiele przyjemniejsze niż wtedy. A ten wyjątkowy dzień to najlepsza okazja na podsumowanie tego wyjątkowego czasu.

Co dał mi blog?

Przede wszystkim to na czym zależało mi najbardziej. Rozwój i “Fun”. Kiedy zakładałam stronę, nie wiedziałam nic o blogowaniu, nawet nie zdawałam sobie sprawy z tego, na czym to wszystko polega i że prowadzenie swojego miejsca w sieci może pochłaniać tyle czasu (a ja nawet nie bloguje systematycznie w porównaniu z innymi). 

Dzięki blogowaniu sporo się uczę. Mimo że stroną techniczną w większości zajmuje się Chris, to nadal wiele rzeczy muszę robić sama, tak więc ogarniecie języka cyberprzestrzeni, również stało się moim nowym zajęciem. Oprócz tego wzrosła motywacja i chęci do robienia lepszych zdjęć, na tę chwilę dbam o to, aby w tym miejscu pojawiały się zdjęcia tylko mojego autorstwa, oczywiście, że są też zdjęcia robione przez moją rodzinę czy przyjaciół, ale na tym koniec. Jestem więc z siebie dumna, bo robienie zdjęć i delikatne ich obrabianie, naprawdę zajmuje mi niekiedy wiele godzin, ale trudno! Wierzę, że upartością też człowiek się uczy.

“Czasami nigdy nie poznasz wartości chwili, dopóki ta nie stanie się wspomnieniem”

Dr. Seuss

Dla kogo bloguję i chcę dalej blogować?

Bloguje dla siebie (aby zachowywać własne historie i wspomnienia), z myślą o innych (aby pokazywać i dzielić się wszystkim tym, co być może mniej lub więcej Was zainteresuje).

Cele bloga rok temu?

Blog powstał z osobistej potrzeby prowadzenia pamiętnika.

 Chciałam, stworzyć miejsce, które pomogłoby mi:

  • Gromadzić moje/nasze wspomnienia
  • Rozwijać moją osobowość,
  • Pokonywać własne słabości,
  • Zdobywać odwagę w podejmowaniu nowych wyzwań,
  • Poznawać nowych ludzi,
  • Znajdywać motywację do częstszego fotografowania.

Chciałam stworzyć miejsce, które pomogłoby Wam: 

  • Być bliżej mojego życia w Holandii, 
  • Poznawać miejsca, które mogłam zobaczyć,
  • Inspirować wpisami o kosmetykach, modzie, wnętrzach itd. (ok. wiem! To mi w ogóle nie wyszło, sama nie wiem dlaczego, czy z braku czasu, czy bardziej z braku odwagi :))

 

Cele bloga dzisiaj

Rozwój, o którym wspomniałam już wyżej, był, jest i nadal będzie największym celem prowadzenia tej witryny. Chcę nadal eksperymentować z pisaniem i z fotografią. Chce rozwijać ukryte talenty, dzielić się z Wami naszymi podróżami, chcę więcej dodawać wpisów do kategorii lifestyle i najważniejsze chce zacząć więcej pokazywać Wam życia w Holandii (dostarczać ciekawych informacji i inspiracji podróżniczych w kraju wiatraków). 

Statystyki, czy MyFairytale.pl ma sens?

Jeżeli coś daje radość, powstaje z pasji albo rodzi pasje, to zawsze ma sens.

Chociaż liczba postów na moim blogu nie jest imponująca, w ciągu roku opublikowałam zaledwie 28 wpisów, to muszę Wam powiedzieć, że naprawdę jestem zadowolona ilu się Was tu pojawiło 🙂

Zakładając stronę, myślałam, że jedyną odwiedzającą to miejsce będzie moja mama :D. Tymczasem okazuje się, że jest Was tutaj więcej :). 

Przez ten rok, bloga odwiedziło około 2000 osób a liczba odsłon wyniosła ponad 5000. Dla mnie jest WOW :), (tak dużej rodziny i grupy przyjaciół to ja nie mam), dodam jeszcze, że dopiero od niecałych 3 miesięcy wiem (tak mi się przynajmniej wydaje :)) czym jest SEO i zaczęłam aktywniej promować bloga na Instagramie (dla niewtajemniczonych SEO to zbiór zadań, które trzeba wykonać do każdego wpisu, aby wzrosła szansa na znalezienie danej witryny w google – mam nadzieje, że dobrze to wytłumaczyłam, na tę chwilę ja sama tak to rozumiem :D).   

Tak czy owak, to tylko liczby a ja nadal nie znam moich czytelników. Musicie wiedzieć, że jedyne co widzę to tylko jakieś cyferki i nie mam pojęcia, kto w danej chwili spędza tu swój czas. Czy jest to Zosia, Antek, a może jedno i drugie ;)? Dlatego byłoby mi niezmiernie miło, gdybyście od czasu do czasu zostawili jakiś komentarz, abym mogła Was bliżej poznać 🙂

Coś na zakończenie

Ani Wam, ani sobie nie mogę obiecać, że kolejne wpisy będą pojawiać się regularnie. Mam pracę, którą im dłużej wykonuje i im bardziej poznaje, tym mocniej kocham. 

Chcę, aby pisanie, robienie i obrabianie zdjęć było relaksem. Nie chce czuć presji dodawania wpisów i nie chcę, aby to miejsce było “fabryką postów” (im więcej postów, tym więcej odwiedzających i więcej możliwości biznesowych…). Ja nie muszę zarabiać na tej stronie. Chcę czerpać tu energię, być sobą i nie udawać specjalisty od zdrowia, mody, podróży, sportu i ogólnie życia…

Jeśli chcecie być na bieżąco ze wpisami na blogu, zapraszam Was do obserwowania mojego profilu na Instagram obecnie pod inną nazwą niż blog (@homeandtravelsoul), bądź zapisania się na newsletter, który poinformuje Was jak tylko pojawi się tutaj coś nowego.

Niech to miejsce będzie tak “doskonałe”, jak “doskonała” jestem ja. 

Podziękowania

Dziękuje Kochanemu Chrisowi za pomoc przy tworzeniu tej strony, ciągłym udoskonalaniu jej, otwartości na moje pomysły i “zachcianki” :).

Dziękuje bliskim mi osobą, którzy mnie wspierają.

Dziękuje wszystkim, którzy czytają mój blog i dziękuje samej sobie za to, że staram się pokonywać własne bariery i że za 10 lat nie będę mogła żałować tego, że nawet nie spróbowałam 🙂

PS. W tym wpisie zabrakło zdjęć z balonami ;). Pojawiły się natomiast zdjęcia z ubiegłego roku, które mają dla mnie dużo większe znaczenie.

1 thought on “1 urodziny bloga”

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *