LISTOPAD W OBIEKTYWIE

Skoro do drzwi zapukał, nam już świąteczny miesiąc oznacza to, że czas podsumować listopad. Jak zwykle każdy nowy miesiąc zaczynam od przeglądania smartfona i przypominania sobie dni, które już nigdy nie wrócą.

„Prawdziwą miłość poznaje się nie po sile, lecz po czasie jej trwania”

 Ambrose Bierce

1 listopada. Ponoć każda rocznica ślubu powinna być równie ważna i wyjątkowa jak samo wydarzenie. Obchodzenie rocznic to miły zwyczaj, który nie tylko przypomina nam (miejmy nadzieje) wspaniałe chwile związane ze ślubem, ale dodatkowo pomaga w pielęgnowaniu naszych uczuć. 46 lat po ślubie! Z okazji tak pięknej rocznicy ślubu rodziców Chrisa  zostaliśmy przez nich zaproszeni na obiadokolację w pobliskim hotelu Delta w miejscowości Vlaardingen. 

outfit miesiąca
chłopak w hotelu

#Ready to go. Look of the day. Mirrorselfie.

A może by tak Pan na mnie poczekał? 

Delta Hotel

Delta Hotel Vlaardingen. Hotel jest bardzo przyjemny i znalazł całkiem fajny sposób na to, aby w dobie obostrzeń związanych z COVID-19, nieprzerwanie i jak najlepiej funkcjonować. W cenie od 76,75 euro od osoby mamy możliwość skorzystać z zestawu nocleg & kolacja. Czyli bukujemy pokój na noc i w cenie mamy wieczorną obiadokolację oraz śniadanie następnego dnia. Więcej na ten temat pojawi się w osobnym wpisie.  

wijn klok

Wyjątkowe czasy, wyjątkowe zdjęcie. W Holandii mamy dodatkowe obostrzenia związane z COVID-19 i alkoholem. Nie orientuje się, jak to wygląda w innych krajach, ale tutaj dostaliśmy ”szlaban” na alkohol po godzinie 20 :D. Oznacza to, że po 20-stej żaden sklep w Holandii nie może sprzedać nam alkoholu oraz żadna restauracja hotelu nie może po tej godzinie podawać alkoholu swoim gościom. Także, moi drodzy jak tylko na zegarku wybija 19:55 to jak najszybciej do dna, bo inaczej zabiorą 😉

Impreza za imprezą...

2 listopada. Urodziny Danielle. Już trzy miesiące temu wiedziałyśmy, że spędzimy ten dzień razem. Chciałyśmy wspólnie odwiedzić jakieś ciekawe miejsce, zjeść obiad i wznieść toast w przytulnej restauracji, kawiarni…gdziekolwiek! Obecna sytuacja zaprowadziła nas jednak do praktycznie pustego kina na komedię romantyczną ”Casanova’s”. Muszę przyznać, że i tak miałyśmy dużo szczęścia. Dzień później do zamkniętych restauracji dołączyły kina, teatry oraz muzea. “Casanova’s” to film holenderski całkiem fajny, luźny i w miarę przewidywalny tak jak to bywa w komediach romantycznych. Idealny na wypad z przyjaciółką. 

przyjaciółka

Nie, żebyśmy skąpiły pieniędzy na popcorn ze sklepu w kinie, ale niestety i ten nam zamknęli. Czas więc „przeprosić” ogromne torebki, do których można jeszcze coś zmieścić. 

kino w dobie corony

Pustki, pustki gdziekolwiek nie spojrzysz ogromne pustki. 

film w kinie

7 listopada. Tego dnia pogoda w Holandii była tak piękna, że nie darowalibyśmy sobie z niej nie skorzystać. Zdając sobie sprawę, iż prawdopodobnie jest, to ostatni idealny dzień na motor nie trzeba było się nam długo zastanawiać. Na szybkiego powstała trasa i tej pięknej soboty spędziliśmy ponad 6 godzin w drodze.

na motorze

Goniąc cień.

utrecht

Krótka wizyta w Utrechcie. 

Skoro ZAKAZ to stoimy 😉

utrecht

Opuszczamy Utrecht i ruszamy dalej.

W październiku zachwycaliśmy się złotą jesienią w Polsce, tymczasem jesień w Holandii nie mniej piękna.

poffertjes holenderskie

Co robimy na znak, że w pobliżu można zjeść holenderskie poffertjes? Parkujemy tam, gdzie się da i biegniemy stać w kolejce 😉 PYCHA

Ok. robienie zdjęć na motorze do najwygodniejszych nie należy, ale daje sporo możliwości, jeśli chodzi o fajne kadry. 

Uroczy ten domek.

Bardzo często mam tak, że podróżując na motorze, do robienia zdjęć używam tylko  telefonu, a potem pluje się w twarz, dlaczego nie zabrałam aparatu. Tutaj na naszej drodze pojawił się wyjątkowy budynek Rjin en Lek, jedyny młyn w Holandii zbudowany na starej bramie miejskiej. Młyn jest jednym z najważniejszych zabytków w prowincji Utrechtu i nadal pracuje. Oprócz zwiedzenia młyna możemy w małym sklepiku kupić różnego rodzaju mąki oraz suche drożdże. Młyn jest otwarty w sobotnie popołudnia od 12:30 do 16:00, jednak w aktualnej sytuacji warto wcześniej sprawdzić, na stonce tutaj czy młyn jest czynny. Ceny biletów dorośli 2.50 euro, dzieci do lat 18, -1.50 euro.

Obserwować zwierzęta mogłabym całymi dniami.

temperatura
onesi

18 listopada. Źle się czujesz? Załóż nowiuśkie Onesie i zjedz lody. Drugiego dnia wstajesz jak nowo narodzona i ogarniasz przesyłki online 🙂

zakupy przez internet

19 listopada poczuliśmy się, jakby odwiedził nas, przedwczesny Mikołaj haha. Paczka przychodziła za paczką. Całkiem fajny zbieg okoliczności, ale muszę przyznać, że przez chwile nie wiedziałam już, co ja zamówiłam. Większość rzeczy to oczywiście akcesoria do domu i głównie na poddasze. Między tym wszystkim znalazła się też ładna sukienka, której do dzisiaj nie zdążyłam ubrać. Kto wie może w przyszły weekend. 

W jednej z przesyłek była mapa, którą zamówiliśmy dwa lub trzy tygodnie wcześniej. Mapę prezentowałam na moim Instagramie, ale będę chciała poświęcić jej osobny post byście mogli zobaczyć jak niesamowicie się prezentuje 🙂

It's Beginning to look a lot like Christmas...

Tak naprawdę tegoroczne wystawy świąteczne w holenderskich sklepach pojawiły się już w październiku. Teraz sieci sklepów takich jak Intratuin to prawdziwe show. Na każdym kroku możemy podziwiać  pięknie udekorowane choinki w stylu amerykańskim (czyli widzimy wszystko poza drzewkiem ;D), a z miniaturowych domków i kościołów zbudowane zostały całe wioski. Coś pięknego. Polecam Wam odwiedzić tego typu sklepy najlepiej w jakiś dzień tygodnia. Weekendy są raczej przepełnione.

Jeśli mieszkacie w Holandii i nigdy jeszcze nie byliście w sklepach Intratuin, to łatwo możecie znaleźć ich sklep w pobliżu Waszego zamieszkania poprzez stronkę tutaj. Wystarczy, że w tabelce gdzie pisze “Zoek op postcode, stad of adres” wpiszecie Waszą miejscowość i niżej wyświetli się Wam cały wykaz sklepów.

Świeżo ścięte choinki pachnące gwiazdami, śniegiem i żywicą sosnową – wdychaj głęboko i wypełnij swoją duszę zimową nocą…

John Gedee

29 listopada to dosyć późno w porównaniu do roku 2019, w którym to choinka zdobiła nasz dom już 14 listopada. Tak, tak 14 listopada. Nasze Święta nie zawsze wyglądają tak, jakbyśmy tego chcieli -razem. Ze względu na Chrisa prace nigdy nie wiemy, jak będzie wyglądał nasz rok. W zeszłym roku nie mogliśmy spędzić wspólnych świąt ze względu na grafik pracy. W tym roku za sprawą wspólnych świątecznych dni stanął wirus… Mimo wszystko atmosfera i duch świąt nas nie opuścił…

28 listopada ona wymyśliła, on upiekł. Appeltaart, klasyczny holenderski jabłecznik. Jesień i zima to dla mnie idealne miesiące na pyszne, kruche podawane zazwyczaj ciepłe szarlotki. Idealny przepis na to ciasto wrzucę Wam na dniach, bo warto go wypróbować 🙂

Tymczasem pozdrawiam 🙂

holenderska szarlotka

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *