Luty w obiektywie

Tym razem miniony miesiąc żegnam bez wstępu. 

4.02.2021 Akcja “Lieve klanten we missen jullie”/ “Drodzy klienci tęsknimy za wami”. No właśnie, kolejna konferencja i kolejne decyzje, niestety bez zmian… Na poprawę dnia wspólnie z koleżankami z pracy przygotowałyśmy kolarz ze zdjęć i zamieściłyśmy go na naszym wspólnym fanpage i instagramie. 

Praca w moim życiu ma spore znaczenie, kocham być niezależna i mieć własne przychody. Do tego jest to dla mnie nie tylko sposób na zarabianie pieniędzy, ale też przyjemność, jaką czerpie ze spotkań z ludźmi, którzy korzystają z usług moich zabiegów. 

Nie wiem, czy wiecie, ale w Holandii obchodzimy Nationale Tulpendag/Narodowy dzień tulipanów, który przypadł w tym roku na 16 stycznia. Tak wiem, miało być o lutym :), ale tą skromną informacją chciałam Wam tylko zaznaczyć, że od stycznia do kwietnia na pewno jeszcze nie raz zobaczycie na moim blogu te urocze kwiatki, a już na pewno nie zabraknie ich w kategorii miesiąc w obiektywie… 

Tak sobie pomyślałam, że na moim blogu jeszcze nie było jeszcze wpisu o tulipanach… a to taki przyjemny temat. Jesteście ciekawi historii tulipanów oraz tego, w jakich miejscach w Holandii można zobaczyć najpiękniejsze plantacje? 

Tulipanki z powyższego zdjęcia przyniosła koleżanka Anita, kochana!:)

14 lutego, niedziela, godzina 10:00 dzwoni dzwonek do drzwi. Z racji tego, że jeszcze nie wygrzebałam się z łóżka, postanowiłam udać, że go nie słyszę. Po chwili słyszę kolejną próbę, jednak nadal nie reaguje. 

Nie spodziewałam się nikogo, więc nie paliło mi się wyskakiwać z piżamy tylko po to, aby sprawdzić, kim jest osoba, która zakłóca mój poranek. Nie minęło 5 minut, słyszę, że przez skrzynkę pocztową zostaje coś “przemycane”. Ciekawość zwyciężyła, postanowiłam więc zerknąć ze schodów na wycieraczkę i zobaczyć co tam leży. 

Kiedy rozpoznałam dobrze znany mi bilecik, szybko zbiegłam ze schodów, otworzyłam drzwi, ale niestety zobaczyłam odjeżdżający już samochód z kwiatami, bah! Przegapiłam mój Walentynkowy bukiet, pomyślałam. 

Podniosłam bilecik z wycieraczki i przeczytałam, że moje kwiatki czekają na mnie u naszych sąsiadów… Ulga! Święto zakochanych uratowane haha. 

W tym roku Walentynką naszego Teddy okazał się chłopiec o imieniu Liam 🙂 

Zdrada, ale wybaczalna 🙂

Pamiętacie jak w styczniu, cieszyłam się z garstki śniegu? Marzyłam o zimie z prawdziwego zdarzenia i proszę, marzenia się spełniają 🙂 

7 lutego już po 1:00 w nocy dzieliłam się moją radością na widok spadającego śniegu na moim Instagramie. Po kilku godzinach, gdy noc przeszła w dzień widok zza okna, jaki zastałam, był niewiarygodny. Yes! Mamy prawdziwą zimę, mamy białą Holandię. 

Zjadłam śniadanie. Spakowałam aparat fotograficzny, zaciągnęłam śniegowce, buty, które kupiłam chyba już z 10 lat temu, i ruszyłam na Maassluis, moje małe holenderskie miasteczko, w którym od 5 lat mieszkam.

Kocham widok szczęśliwych ludzi 🙂

Zawsze powtarzam, że uwielbiam holenderski luz. Tutaj nigdy nie jesteś za stary na to, by odważnie cieszyć się małymi rzeczami każdego dnia.

Symbol Maassluis. Furie, ostatni holownik morski o napędzie parowym w Holandii.

Ta ławeczka to prawdziwe odkrycie, nigdy wcześniej jej nie widziałam, przeurocza!

Kreatywnych nie brakowało 🙂

Zamarznięta woda. W Holandii to znak, że trzeba wyciągać łyżwy.

Nie tylko ludki cieszą swoje mordki na widok śniegu…

Zdjęcie Tiny i Pikusia zrobione przez moją mamę

Hoek van Holland zdjęcie zrobione przez mamę Chrisa

Po paru dniach mroźnej zimy i najniższej nocnej temperaturze -15,  przywitaliśmy pogodną wiosnę i temperatury powyżej +15.

“Happy girls are the prettiest girls”.

Audrey Hepburn

 

Jedna z tych chwil, kiedy znowu żałuje, że nie zabrałam aparatu i muszę się ratować telefonem…

Niby tylko wydmy, ale jaki krajobraz!

Jak nic idzie wiosna 🙂

Hieperdepiep Hoera! czyli nasze hip hip hura 🙂 Wyjątkowe urodziny Chrisa tata, które niestety nie mogliśmy, uczcić jak należy. 

I to tyle z podsumowania najkrótszego miesiąca w roku. 

Mam cichą nadzieję, że w marcu będzie się więcej działo.

Pozdrawiam i życzę miłego dnia lub spokojnej nocy 😉

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *