Mendoza, Argentyna. Początek nowego etapu podróży

Do Mendozy dotarliśmy 25 października 2023 roku. Nasz dzień zaczął się wcześnie — pobudka o 6:00 rano, szybkie pakowanie i wyjazd na lotnisko. Wszystko poszło sprawnie, więc o 10:00 byliśmy już w samolocie. Lot był krótki i choć trochę trzęsło, to całe szczęście obyło się bez większych przygód. 

Na miejscu byliśmy około 12:15. Odebraliśmy walizki oraz zarezerwowane przez nas auto, a następnie ruszyliśmy w stronę hotelu. Zatrzymaliśmy się w hotelu Crillon Mendoza i to był naprawdę dobry wybór na kilka dni. Hotel był spokojny, otoczony winnicami z widokiem na góry. Idealne miejsce na wakacyjny odpoczynek.

Tego dnia już nigdzie nie wychodziliśmy. Po prostu odpoczęliśmy po podróży i daliśmy sobie czas, żeby się zaaklimatyzować.

Zwiedzanie regionu Mendoza podzieliliśmy na kilka dni. To dosyć rozległy obszar, a odległości między miejscami potrafią zaskoczyć, lepiej więc nie próbować upychać wszystkiego w jeden dzień.

Do Mendozy przyjechaliśmy głównie dla winnic i gór. To jedno z najważniejszych regionów winiarskich w Argentynie, ale jednocześnie masz tu dostęp do Andów i malowniczych tras, które już same w sobie są atrakcją. I właśnie to połączenie przekonało nas do zaplanowania kilku dni w tej części Argentyny.

Jak już wcześniej wspomniałam, spędziliśmy tu kilka dni, a każdy z nich wyglądał zupełnie inaczej. Raz były winnice, raz góry a innym razem zupełnie inne krajobrazy.

Żeby nie wrzucać wszystkiego do jednego wpisu, rozbiłam to na kilka osobnych postów, a poniżej znajduje się szybka ściągawka tego, co będę publikować nadchodzących dniach.

  • 26 października — dzień w winnicach, degustacje win i trochę inne spojrzenie na to, jak wygląda “wine experience” w Argentynie.
  • 27 października — trasa przez Andy w stronę granicy z Chile, próba dotarcia do pomnika Chrystusa  dzień, który nie do końca poszedł zgodnie z planem.
  • 28 października — zupełnie inny klimat, czyli kaniony i błękitna oda w okolicach Embalse El Nihuil.

Kierunek Salta — Mendoza

Hotel Crillon Mendoza to wspaniałe miejsce na kilka dni. Pokoje są przestronne, a widok na winnice robi robotę — szczególnie rano o wschodach i wieczorem o zachodach. Warto tylko mieć na uwadze jedną rzecz. Hotel jest położony trochę na uboczu, więc jeśli nie planujesz gdzieś wyjeżdżać, to siłą rzeczy większość posiłków jesz na miejscu, również obiadokolacje. Dla nas nie był to problem, jedzenie w hotelu było dobre, a okolica „prosiła się”, żeby po prostu zostać w obrębie obiektu.

Dziękuję za odwiedziny i zapraszam na kolejny wpis!

                                                                                                                                                          Agnieszka 

Laat een reactie achter

Je e-mailadres wordt niet gepubliceerd. Vereiste velden zijn gemarkeerd met *