GRUDZIEŃ W OBIEKTYWIE

Zeszłoroczny grudzień był miesiącem, który idealnie wpasował się w rok 2020. Nie brakowało zaskakujących wydarzeń, przyjemnych i mniej przyjemnych zmian, łez szczęścia i rozczarowań, a nie przewidziane sytuacje sprawiły, że rok 2020 nie pozostanie w naszych (moich i Chrisa) wspomnieniach jedynie rokiem pandemicznym. 

Zanim dojdę do czasu świąt i celebrowania ostatnich dni roku, powspominam trochę zwykłą codzienność. 

kwiat
kwiat

Hippeastrum po raz drugi. To się zdziwiliśmy, kiedy z dnia na dzień z naszej pierwszej cebulki zaczął wydobywać się kolejny kwiat. Radość jednak nie trwała zbyt długo, ale zbite szkło wróży ponoć szczęscie 🙂

5.12.2020 To takie miłe dostać kwiaty od koleżanki z daleka 🙂
6.12.2020 Do Holandii zawitał polski Mikołaj i włożył coś pod poduszkę 😉

Kolejny zakup na poddasze. Wybór nie był łatwy, ale padł  na Vintage 🙂

11.12.2020 wybraliśmy się do nietypowego kina w Den Haag. Omniversum to kino wieloekranowe. Filmy są wyświetlane na ogromnym ekranie kopuły przy użyciu zaawansowanej techniki. Od 1984 roku Omniversum wydało ponad 100 filmów, a każdego roku przybywa ich więcej. W programie znajdują się filmy dokumentalne, w których ludzie, przyroda, kultura i nauka są centralne. Wszystkie filmy są mówione w języku holenderskim, ale można je również oglądać po angielsku przez słuchawki. Cena biletu to 12.50 euro, drugie przedstawienie (tego samego dnia) 6.25 euro

Nasze zeszłoroczne plany dotyczące wakacji zmieniały się niczym pogoda. Pierwszym planem była Kanada, dlatego też postanowiliśmy obejrzeć film pt.: “Wild Canada”

Omniversum zdj. google

Omniversum zdj. przed rozpoczęciem filmu

12.12.2020 Czas na BABYSHOWER i ponoć najlepszy w Amstedamie RED VELVET CAKE.

Choinka w stylu jungle? W zeszłym roku było wszystko możliwe, a na taki oryginalny pomysł wpadła moja przyjaciółka. Podoba się Wam? Bo mi bardzo 🙂

Razem w kuchni. On zadbał o szarlotkę, ona o lody cynamonowe 🙂

Jeśli narobiłam Ci smaku na te pyszną holenderską wersję jabłecznika, to koniecznie odwiedź wpis z przepisem na ciasto tutaj. 

Sesja świąteczna w domu

Niektórzy z Was być może widzieli moje instastory, gdzie pisałam/ mówiłam o tradycji wysyłania kartek świątecznych w Holandii. My nasze kartki od 4 lat robimy sami. No może nie do końca “robimy”, ale staramy się, aby były one bardziej spersonalizowane poprzez nasze zdjęcia. Każdego roku kartki, które wysyłamy rodzinie, przyjaciołom oraz znajomym zdobią nasze grudniowe zdjęcia. W tym roku postanowiłam iść na całość i powygłupiać się przed aparatem. Było zabawnie i mega świątecznie. Oto rezultat 🙂

domowa sesja świąteczna

Ta dam, oto zdjęcie które zdobiło naszą kartkę świąteczną. HAPPY SOCKS COUPLE.

kartka świąteczna

Spacery z aparatem w ręku

15 grudnia wprowadzono w Holandii drugi lockdown. Kolejne 5 tygodni przymusowych wakacji… Wychodząc z domu na spacer, częściej chwytałam aparat w rękę i tym sposobem zrobiłam kilka fajnych zdjęć na plaży w miejscowości Hoek van Holland oraz pobliskim parku Broekpolder w Vlaardingen.

Czyżby nowi przyjaciele?

Ten model był nieco trudniejszy 🙂

Natura uszczęśliwia i to jak 🙂

Święta czas start

Święta mieliśmy spędzić osobno, nasza Wigilia przypadła, więc na 19 grudnia a Nowy Rok dzień później. Plany jednak się nieco zmieniły i tym sposobem zarówno święta, jak i Nowy Rok obchodziliśmy dwa razy  🙂

Uwielbiam przygotowania do świąt 🙂

Powiedziałam TAK i kilka razy NIE

Naszą Wigilię postanowiliśmy spędzić we dwoje. Razem z nowym Lockdown pojawiły się nowe obostrzenia dotyczące wizyt w domach, a my nie chcieliśmy robić selekcji… W naszym menu znalazla się zupa z kalafiora podana z serem pleśniowym, świąteczny łosoś i gruszki w winie. Po kolacji usiedliśmy sobie pod choinką i zaczęliśmy rozpakowywać prezenty. W pewniej chwili Chris powiedział, że on dostał trzy prezenty a ja dwa, to nie w porządku i, że ma dla mnie coś jeszcze. Wstał i wyszedł z salonu. Po powrocie uroczo uklęknął i zadał pytanie… Zanim powiedziałam TAK,  usiłowałam powiedzieć niewierze, ale z entuzjazmu powtarzałam tylko nie, nie, nie :). Oczywiście powiedziałam też TAK 🙂

pierścionek zareczynowy

Nie tracąc czasu, 20 grudnia obchodziliśmy Sylwester. Wieczór spędziliśy jedząc pączki, oglądając film i paląc zimne ognie. 

A teraz te prawdziwe święta...

24.12.2020 spędziliśmy u znajomych i była to Wigilia z prawdziwego zdarzenia. Uszka z barszczykiem. Krokiety, bigosik… pysznie i tradycyjnie. Były też prezenty… od nas skromnie nowy telewizor, po tym, jak Chris niechcący uderzył ręką o ekran, co zresztą trudne nie jest patrząc na rozmiar tego sprzętu 🙂

Drugiego dnia świąt mieliśmy zjęść kolację z Chrisa rodzicami ale okazało się, że mieli oni kontakt z kimś komu wyszedł test pozytywnie na obecność COVID-19. Nie chcąc brać ryzyka, postanowiliśmy zostać w domu i skorzystać z usług restauracji. Naszym świątecznym menu było sushi…

31.12.2020 Prawdziwy i wspólny Sylwester 🙂

sztuczne ognie

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *