Dzika przyroda w parku Yellowstone

Tak jak obiecałam, w ten Walentynkowy dzień ląduje na blogu bonusowy wpis.

Jest to wpis o dzikiej zwierzynie, którą mogliśmy obserwować, zwiedzając Park Narodowy Yellowstone. Więcej o samym parku znajdziecie tutaj.

Pewnie zastanawiacie się po licho taki wpis w dzień zakochanych? Nie dziwie się, gdybym była na Waszym miejscu, też bym się zastanawiała. W każdym razie już odpowiadam… 

A więc jest to przede wszystkim mój Walentynkowy prezent dla Chrisa. Oryginalnie co? Na pewno oszczędnie 😉

Jeśli zapytalibyście Chrisa, co podobało mu się najbardziej i co wywarło na nim największe wrażenie w tym parku (a może i nawet w całej Ameryce), prawdopodobnie odpowiedziałby bizony. Kiedy ja zachwycałam się cudowną rozmaitą naturą, pięknymi szlakami, ogromnymi kanionami i bajecznymi  gorącymi źródłami, jemu do szczęścia wystarczyła dzika krowa i bawół (chyba dobrze to określiłam?)

Gdy nadmieniłam Chrisowi, że zaczynam pisać wpis o Yellowstone, od razu zrozumiałam, że nie będzie to jedyny wpis z tego parku. Zachwycenie Chrisa bizonami było tak duże,  że nie mogłam ich pominąć, dlatego postanowiłam poświęcić tym dzikim bestiom osobne miejsce.

Park Yellowstone to raj dla miłośników natury. Bogaty w zdumiewające widoki i setki dzikich zwierząt. Nie ma nic piękniejszego w podróżach niż obserwowanie dzikiej przyrody na tle naturalnego krajobrazu.

W czasach prehistorycznych miliony żubrów wędrowały po Ameryce Północnej – od lasów Alaski i łąk Meksyku do Wielkiego Basenu Nevady i Wschodnich Appalachów. Po tym, jak pod koniec XIX wieku europejscy osadnicy opanowali teren i masowo zaczęli polować na zwierzęta, w Stanach Zjednoczonych pozostało tylko kilkaset żubrów. Osadnicy polowali dla skóry, dla mięsa dla przyjemności i w taki sposób doprowadzili niemalże do wyginięcia tych majestycznych zwierząt. Dzięki zaangażowaniu kilku osób prywatnych współpracujących z Departamentem Spraw Wewnętrznych, udało się to powstrzymać, dzięki czemu gatunek żubra przetrwał do dziś. 

Dowiedz się więcej na temat amerykańskiego żubra

  • W roku 2016 prezydent Obama podpisał ustawę National Bison Legacy Act, dzięki której amerykański żubr stał się oficjalnie narodowym ssakiem Stanów Zjednoczonych
  • Żubry są największym ssakiem w Ameryce Północnej. Samce żubrów mogą ważyć do 1000 kg, samice natomiast do 500 kg
  • Park Yellowstone to jedyne miejsce w USA, w którym żubry żyły nieprzerwanie od czasów prehistorycznych, dzisiejsze żubry są więc bezpośrednimi potomkami żubrów, które przed wiekami przemierzały preria.
  • Cielęta żubrów zwykle rodzą się od marca do maja i są koloru pomarańczowo-czerwonego, dzięki czemu nazywa się je potocznie “red dogs” (czerwony pies). Po kilku miesiącach sierść żubra zmienia się na kolor ciemnobrązowy, na grzbiecie pojawia się charakterystyczny guzek, oraz zaczynają rosnąć rogi.
  • Nastrój żubra można poznać po ogonie. Jeżeli ogon zwisa i lekko się kołysze, zwierze jest spokojne i swobodne. Jeśli ogon stoi prosto, należy uważać, ponieważ zwierzę jest poirytowane i może zaatakować.
  • Średnia długość życia żubra to 10-20 lat.
  • Mimo wzrostu i wagi żubry są niezwykle zwinne. Potrafią szybko biegać nawet do 50 km/h, kręcić się, skakać przez wysokie ogrodzenia oraz świetnie pływają. 
  • Żubry to ssaki słabo widzące, mają za to dobrze wykształcony zmysł węchu i słuchu.
  • Żubry jedzą głównie trawę, chwasty i liście roślin, przy tym spędzają aż 9-11 godzin w ciągu dnia.  
  • Żubry to zwierzęta, które często żyją w grupach, a ich największym wrogiem jest wilk. Sami byliśmy świadkami leżącego gdzieś w oddali łąki zagryzionego żubra (prawdopodobnie przez wilki)

Korki w drodze mogą oznaczać tylko jedno. Dzikość w drodze. Żubry w Yellowstone regularnie spowalniają ruch uliczny, stojąc gdzieś na środku jezdni.

Pomimo iż zwierząt w Yellowstone nie brakuje, to spotkanie ich na swojej drodze wymaga nieco cierpliwości i chęci stawienia czoła żywiołom i wczesnym ranką.

Pamiętam jak koleżanka, która często spacerowała po parkach w USA, powiedziała mi przed naszym wyjazdem: ” Jeśli myślisz, że w południe zobaczysz jakiegoś wyjątkowego zwierzaka, to zapomnij, my zwykle już o 5 rano, czasami nawet i wcześniej zaczynamy przygodę w poszukiwaniu dzikich zwierząt” (Przy okazji, pozdrowienia dla Lieke:))

I tak to właśnie jest. Dlatego poniżej znajdziecie kilka tipów wartych zapamiętania, jeśli macie zamiar spotkać zwierzynę w innym miejscu niż ogród zoologiczny. Oprócz tych 6 punktów pamiętajcie: uważajcie, miejcie oczy i uszy szeroko otwarte, poruszajcie się ostrożnie i cicho.

6 wskazówek, które dadzą Wam większą szansę dostrzec dziką przyrodę

1. Wyjdźcie do parku tak wcześnie, jak tylko się da.

Wiem, wczesne wstawanie też nie należy do naszych ulubionych zajęć, ale niestety najlepszy czas na poszukiwanie dzikich zwierząt w Yellowstone to właśnie wczesny świt. Jeśli już zdecydujecie się, na nastawienie zegarka o 5 rano to pamiętajcie, aby cieplej się ubrać (tak, tak wiemy to z własnego doświadczenia), i jeszcze jedno, jeżeli posiadacie termosik, to nic nie zaszkodzi wziąć go ze sobą. Na pewno nie raz będziecie miali ochotę napić się ciepłej kawy, herbaty czy czekolady. 

2. Zła pogoda to Wasz sprzymierzeniec.

Bez znaczenia czy to w Yellowstone, czy w innym parku, zachmurzone pochmurne niebo zmniejsza natłok ludzi, a zwiększa aktywność zwierząt. W dni chłodne zwierzęta są bardziej ruchliwe niż w dni upalne. Więc jeśli wyjrzycie za okno i zobaczycie lekką mżawkę nie demotywujcie się, odbierzcie to raczej jako szansę na spotkanie na Waszej drodze wyjątkowego mieszkańca Yellowstone. Jedyne, o czym musicie pamiętać to kurtka przeciwdeszczowa i najchętniej wodoodporne buty. 

3. Bądźcie dyskretni, dostosujcie się do środowiska.

No właśnie skoro już mowa o kurtkach butach i innych okryciach wierzchnich, to najlepiej jest je dostosować w kolorach natury. Fluorescencyjna odzież, nie jest więc najlepszym wyborem. Dostosujcie się do środowiska i załóżcie coś w kolorach zielonoszarych. Pamiętajcie również o Waszym zapachu. Zrezygnujcie z silnie pachnących perfum i dezodorantów, które wzmocnią Wasz zapach. 

4. Szukajcie śladów, znaków pomocnych.

Tropienie dzikich zwierząt nie jest łatwe. Zwierzęta kochają spokój, nie lubią być widziane. Na szczęście są różnego rodzaju znaki, które podpowiadają czy mamy szansę w tym miejscu coś wypatrzeć. 

Zwróćcie uwagę na odciski łap na ścieżce. Przyjrzyjcie się korze drzew. Pamiętam, że jadąc specjalną drogą, gdzie bardzo często zaobserwowano niedźwiadki, wpatrywaliśmy się w drzewa jak zaczarowani. Niestety nie mieliśmy szczęścia. Wielka szkoda, ale kto wie innym razem w innym miejscu na świecie :). Jeśli zobaczycie grupkę ludzi skupionych w jeden punkt, to prawdopodobnie jest na co patrzeć. 

Jadąc drogą w Dolinie Lamar, zauważyliśmy grupę ludzi, bacznie gapiących się w jedno miejsce. Zatrzymaliśmy się, zapytaliśmy, na co patrzą i okazało się, że na polanie leżał rozgryziony bizon. Nie fajny widok, ale “taka przyroda”

5. Pamiętajcie o lornetce.

Zwiedzając park, trzeba pamiętać, że Yellowstone nie jest ogrodem zoologicznym, a tutejsze dzikie zwierzęta spacerują w swoim naturalnym środowisku bez ogrodzeń i mogą być bardzo niebezpieczne. Dlatego zawsze trzeba być uważnym i nie podchodzić zbyt blisko. (OK. Z bizonami nie zawsze mi to wychodziło), ale wilka, czy niedźwiedzia wolałabym chyba jednak oglądać z samochodu :). 

Dzikie kózki

 

6. Zorientujcie się gdzie szukać jakich zwierząt. 

Zarówno w Yellowstone, jak i w innych parkach warto wcześniej poszukać, popytać, w którym obszarze żyją dane gatunki zwierząt. My szykując naszą podróż, korzystaliśmy m.in. z wiedzy koleżanki, która często bywała w amerykańskich parkach przyrody. Będąc na miejscu nie krępujcie się też zapytać o “Tip” lokalnych mieszkańców. 

Kilka trików odnośnie do tego punktu:

Gęste stada bizonów spotkacie w Dolinie Lamar, Hayden i Pelican.

Jelonki najczęściej spotykane są przy północnym wejściu do parku w pobliżu Gardiner. 

Populacja łosi w parku Yellowstone ciągle spada, ale największa szansa na zobaczenie łosia jest w południowo-zachodniej części parku.

Watahy wilków można najczęściej spotkać w Doline Lamar, Dolinie Hayden oraz w Kanionie.

Grizlyy można zauważyć na południu parku w pobliżu Grand Teton.

Czarne niedźwiedzie możecie wypatrzeć w Dolinie Lamar i Hayden.

W zależności od pory roku orła możecie ujrzeć w różnych częściach parku. Jednak najlepszym miejscem do oglądania orłów przez cały rok jest Dolina Hayden oraz rzeka Madison.

Jelonki 🙂

Pręgowiec Amerykański, tych wiewiórkowatych stworków widzieliśmy mnóstwo i wszędzie 😀

I to by było raczej na tyle odnośnie do parku Yellowstone. 

Jutro siadam do obróbki kolejnych zdjęć, z kolejnego parku 🙂

 

Do następnego wpisu, pozdrawiam Was gorąco w te zimne dni Agnieszka

TEN WPIS JEST CZĘŚCIĄ SERII POSTÓW NASZEJ PODRÓŻY PO AMERYCE Z 2019 ROKU

Jeśli jesteście ciekawi, jak wyglądała nasza podróż, koniecznie odwiedźcie wpis 

>>> American Road Trip Plan podróży dzień po dniu + Mapa                                                                                                                                                                                                                              po więcej wpisów z tej seri zapraszam Was do zakładki PODRÓŻE>USA

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *