LISTOPAD W OBIEKTYWIE

W pierwszych dniach nowego miesiąca udostępniam fotoreportaż z ostatniego miesiąca. Jeśli interesuje Cię to, co się u mnie/ u nas działo to, serdecznie zapraszam, do przeczytania dalszej części wpisu 🙂

Wolna sobota, onesie, pluszowe papcie, rozgrzewający napój z cytryną i imbirem oraz świąteczna muzyka w Sky Radio. Wykorzystuje czas bez Chrisa i zabieram się do podsumowania 11 miesiąca roku. Przede mną  jeszcze sterta prasowania i kilka spraw organizacyjnych, które wiążą się z nadchodzącymi weekendami magicznego grudnia, dlatego do dzieła.

Żywe kwiaty na poddaszu w naszym domu to nie najlepszy pomysł. Mogłabym zrzucić całą winę na brak światła, ale w tym przypadku zabrakło nie tylko światła, ale i wody.  

Cały czas myślę nad jakąś zmianą, ale za każdym razem kończy się na podcięciu końcówek…

“Nie dawaj zegarka na prezent ukochanej osobie” przesąd, który spowodował, że prezent, który dostałam od kochanego Chrisa zamiast uśmiechu wywołał przerażenie w oczach. ” O nie zegarek to zakazany prezent, ALE dziękuje” 🙂

Jeszcze we wrześniu, a nawet w październiku myśleliśmy, że tegoroczny urlop spędzimy na Isnaldii. Pewne sprawy poszły jednak nie tak i trzeba było zmienić kierunek. Za namową Chorwackich kolegów Chrisa zdecydowaliśmy się na dwutygodniowy Road Trip właśnie po Chorwacji.

W domu na szybkiego powstał przykładowy plan naszej trasy a resztę organizowaliśmy z dnia na dzień będąc już na miejscu.

Po wyznaczeniu trasy naszego Chorwackiego Road Trip przyszedł czas na wyszykowanie auta, oraz…

…zrobieniu kilku dodatkowych zakupów w Westfield Mall of the Netherlands ( centrum handlowe, o którym więcej możecie przeczytać tutaj).

W poniedziałek 8 listopada wcześnie rano wyruszyliśmy w drogę i po dwóch dniach spędzonych w samochodzie w końcu dotarliśmy do Dubrownika skąd kontynuowaliśmy naszą Chorwacką przygodę. 

Myślę, że pierwszy wpis z naszego Tripu pojawi się dopiero w nowym roku. Grudzień to bardzo intensywny miesiąc, mamy sporo zaplanowane i nie sądzę bym znalazła czas na wspominki z wakacji. 

Austriackie krajobrazy zza szybki w drodze powrotnej z Chorwacji, zaległa poczta na wycieraczce i pierwszy pączek w roku 2021. Wróciliśmy do domu.

Jeśli w listopadzie włączyłam telewizor to tylko po to, by obejrzeć program K2 zoek K3 :D. 

Są tu jacyś fani belgijsko-holenderskiej grupy dziewcząt z wesołym repertuarem piosenek dla dzieci? 😀 #k3fan

Z odwiedzinami u Olivera, naszego najmłodszego cudnego sąsiada. Pomysł na kartkę z zatyczkami do uszu oczywiście Chrisa 😀

Czas na Netflix i niedzielne resztki z sobotniego wieczoru :). Chwilo trwaj.

Wspaniałego weekendu i do następnego wpisu.

Pozdrawiam Agnieszka

Laat een reactie achter

Het e-mailadres wordt niet gepubliceerd.