Bariloche — jeziora, góry i patagońskie krajobrazy

Bariloche znalazło się na naszej trasie trochę dzięki poleceniu. W czasie, kiedy Chris pracował w Argentynie, miał sporo kontaktu z Argentyńczykami i kiedy opowiadał im, że zamierzamy przez sześć tygodni podróżować po kraju, kilka razy usłyszał jedno: koniecznie jedźcie do Bariloche.

No więc pojechaliśmy.

Po lodowcach Patagonii, Ziemi Ognistej, wielorybich i pingwinach okolice Bariloche pokazały nam jeszcze zupełnie inną stronę Argentyny. Tutaj krajobraz tworzą przede wszystkim jeziora, góry i gęste lasy. Momentami bardziej przypominało nam to Alpy niż to, co wcześniej kojarzyliśmy z Patagonią.

Kraina jezior. Ruta de los 7 Lagos

San Carlos de Bariloche leży nad ogromnym jeziorem Nahuel Huapi, na terenie jednego z najstarszych parków narodowych Argentyny. Samo miasto otaczają Andy, lasy i kolejne jeziora.

Jednym z naszych głównych planów była Ruta de los Siete Lagos, czyli Droga Siedmiu Jezior.

To jedna z najbardziej znanych tras widokowyh w tej części Patagonii. Biegnie przez Andy pomiędzy Villa La Angostura i San Martin de los Andes, a po drodze prowadzi wśród lasów i kolejnych polodowcowych jezior. Na właściwym odcinku Siedmiu Jezior mija się jeziora Espejo, Correntoso, Villarino, Falkner, Escondido, Machonico i Lacar.

Lago Espejo, oznacza po hiszpańsku „lustro”. Jezioro nazwano tak dlatego, że przy spokojnej pogodzie jego powierzchnia bardzo wyraźnie odbija góry i lasy.

Lago  Correntoso, po hiszpańsku oznacza mniej więcej „wartki”, „o silnym nurcie”. Jezioro odpływa z Nahuel Huapi przez Rio Correntoso, bardzo krótki, ale szybki odcinek rzeki. Właśnie z tym silnym przepływem wiąże się nazwa. 

Lago Escondido, po hiszpańsku znaczy „ukryty” i rzeczywiście nazwa idealnie pasuje do jeziora, które częściowo schowane jest wśród gęstego lasu i wzgórz.

Lago Villarino, upamiętnia Basilio Villarino, hiszpańskiego odkrywcę i żeglarza z XXVIII wieku, który badał Patagonię. Nazwa jeziora pochodzi zatem od nazwiska badacza. 

Lago Falkner, swoją nazwę zawdzięcza Thomasowi Falknerowi, XVIII wiecznemu jezuicie i badaczowi Patagonii, który opisał ten region w jednej z pierwszych szerzej znanych książek poświęconych południowej części Ameryki Południowej.

Lago Machonico, jego nazwa pochodzi z języka Mapuche i oznacza „miejsce pancory”, niewielkiego słodkowodnego skorupiaka żyjącego w wodach tego regionu.

Valle del Arroyo Pil Pil — jeden z ostatnich punktów widokowych na Ruta de los Siete Lagos przed San Martin de los Andes. Z tego miejsca można zobaczyć szeroką dolinę potoku Pil Pil, a w oddali Lago Lacar.

Lago Lacar, było ostatnim z siedmiu jezior na naszej trasie. Jego nazwa pochodzi z języka Mapuche i wiąże się z dawnymi legendami tego regionu.

Widok na miasto San Martin de los Andes i jezioro Lacar

Cerro Campanario

Kolejnym miejscem, które odwiedziliśmy w okolicach Bariloche było Cerro Campanario. Na szczyt można wejść pieszo albo jechać wyciągiem krzesełkowym. My ze względu na pogodę wybraliśmy tę drugą opcję. 

Już podczas wjazdu zaczynają pojawiać się piękne widoki, ale dopiero na górze widać, jak niezwykły jest krajobraz tej części Patagonii.

Z punktów widokowych można zobaczyć między innymi Lago Nahuel Huapi, Lago Moreno, Lagunę El Trebol, Peninsula San Pedro i Isla Victoria, a pomiędzy nimi niezliczone zatoki, wyspy i zalesione wzgórza. 

Bariloche — centrum i czekolada

Po jeziorach i górskich widokach przyszedł czas na samo Bariloche. Najbardziej charakterystycznym miejscem w centrum jest Centro Civico — zespół kamiennych i drewnianych budynków skupionych wokół głównego placu. Architektura mocno nawiązuje do europejskich miejscowości górskich, dlatego Bariloche momentami ma zupełnie inny klimat niż większość argentyńskich miast, które odwiedziliśmy. 

Ten europejski charakter miasta widać jednak nie tylko w architekturze. Bariloche od lat słynie również z czekolady. Tradycja jej produkcji rozwinęła się tutaj w XX wieku wraz z napływem europejskich imigrantów i z czasem stała się jednym z symboli miasta. Dziś w centrum chocolaterias są właściwie na każdym kroku, a wybór jest ogromy — praliny, tabliczki, trufle, czekolady z orzechami, owocami czy dulce de leche. Jednym z miejsc, do których trafilismy, była Mamuschka. 

Co zabawne, właśnie podczas tej podróży soją miłość do czekolady odkrył Chris. Wcześniej właściwie prawie jej nie jadł, a tutaj nagle okazało się, że trzeba się dzielić. I czasami nawet pilnować, ile jeszcze zostało.

Valle Encantado i Rio Limay

Okolice Bariloche zaskakiwały nas nie tylko krajobrazem, ale też tym, jak szybko wszystko potrafiło się zmieniać. Wystarczyło odjechać od jezior i gęstych lasów, żeby po chwili znaleźć się w zupełnie innej Patagonii.

Jadąc wzdłuż Rio Limay, krajobraz stawał się coraz bardziej suchy i surowy. Zielone lasy ustępowały szerokim doliną, skalistym wzgórzom i patagońskiemu stepowi.

Jednym z najbardziej charakterystycznych miejsc na tej trasie jest Valle Encantado, czyli „Zaczaroana Dolina”, znana z fantazyjnych formacji skalnych i zupełnie innego krajobrazu niż ten, który wcześniej oglądaliśmy wokół jezior. 

Pogoda dodatkowo robiła soje. W ciągu naszego pobytu mieliśmy właściwie wszystko — słońce, zachmurzenie, deszcz, a nawet śnieg. Czasami wystarczyło kilka godzin, żeby góry wyglądały zupełnie inaczej niż chwilę wcześniej. 

Llao Llao i Puerto Panuelo

Po bardziej surowych krajobrazach wróciliśmy w okolice jezior i znowu znaleźliśmy się w zupełnie innym świecie. 

Jednym z najbardziej rozpoznawalnych miejsc w okolicy jest Hotel Llao Llao, położony pomiędzy górami, lasami i wodami Nahuel Huapi. Jego charakterystyczna sylwetka idealnie pasuje do tego bardziej alpejskiego klimatu Bariloche. 

Tuż obok znajduje się Puerto Panuelo, skąd odpływają statki na wycieczki po Lago Nahuel Huapi. Sama nazwa portu oznacza „Port Chusteczki” i nawiązuje do chusteczek, którymi dawniej machano na powitanie i pożegnanie podróżnych. 

NASZA PODRÓŻ PO ARGENTYNIE

Ten wpis jest częścią naszej podróży po Argentynie, którą odbyliśmy w 2023 roku. Jeśli masz ochotę zobaczyć więcej, poniżej znajdziesz pozostałe wpisy z tej wyprawy.

→ Argentyna na własną rękę — nasza trasa, plan podróży, mapa i praktyczne informacje

→ Buenos Aires początek naszej argentyńskiej przygody

→ La Boca — magiczna dusza Buenos Aires i najbardziej kolorowa dzielnica Argentyny

→ Tango w Buenos Aires

→ Woospady Iguazu — spotkanie z potęgą natury

→ Salta i okolice —  co warto zobaczyć w północnej Argentynie?

→ Tren a las Nubes — pociągiem w chmury

→ Z Salty do Purmamarca i Salinas Grandes

→ Kolorowe Góry Hornocal i trekking w Tilcara

→ Początek nowego etapu podróży. Mendoza, Argentyna

→ Winnice i trochę za dużo wina. Mendoza, Argentyna

→ Andy i dzień, który nie poszedł zgodnie z planem… (Ruta Nacional 7, Argentyna)

→ Kanion Atuel — spokojny dzień na południu Mendozy

→ El Calafate — 5 dni w krainie lodowców. Nasz plan podróży po argentyńskiej Patagonii

→ Big Ice — trekking po lodowcu Perito Moreno

→ Perito Moreno z innej perspektyy — kajaki u stóp lodowca

→ Rejs po Lago Argentino — pięć lodowców Patagonii

→ El Chalten i Fritz Roy jednodniowa wyprawa z El Calafate

→ Ushuaia — miasto na końcu świata i baza do odkrywania Ziemi Ognistej

→ Laguna Esmeralda — pierwszy z czterech dni w Ushuaia

→ Parque Nacional Tierra del Fuego — poczta na końcu świata

→ Tren del Fin del Mundo — pociąg końca świata

→ Pingwiny na Isla Martillo — Estancia Harberton i Kanał Beagle

→ Peninsula Valdes — dzika Patagonia z Puerto Madryn

→ Punta Tombo — dzień wśród pingwinów magellańskich

→ Bariloche — jeziora, góry i patagońskie krajobrazy

Dziękuję za odwiedziny. Do zobaczenia w kolejnym wpisie!

                                                                                      Agnieszka

Laat een reactie achter

Je e-mailadres wordt niet gepubliceerd. Vereiste velden zijn gemarkeerd met *